Jestem w grupie ryzyka jaskry. Co teraz?

Część z nas, całkiem spora część, na pewno usłyszy w ciągu swojego życia informację, że jaskra jest chorobą, która może się u nich rozwinąć. Jaskra może pojawić się u każdego, ponieważ jej ryzyko rośnie z wiekiem i być może właśnie ten fakt będzie pierwszym wskazaniem, że coś może być nie tak. Jeśli jednak cierpimy na cukrzycę, mamy nietypowe struktury oka lub w naszej rodzinie ktoś miał już jaskrę, jesteśmy w grupie poważnego ryzyka i tak naprawdę powinien nas zobaczyć okulista Warszawa. Nawet on jednak może powiedzieć, że przynajmniej póki co wszystko jest w porządku. Co powinniśmy robić, żeby tak pozostało?

Zdrowy rozsądek wystarcza

Przede wszystkim, nie należy panikować. Jaskra wtórna pojawiająca się u zdecydowanej większości pacjentów jest dzisiaj wyleczalna i można sobie z nią po prostu łatwo poradzić. Natomiast powikłaniem po złym leczeniu jaskry może być zaćma, a co za tym idzie nieuchronna operacja zaćmy.

Najważniejsze w takich przypadkach jest rozpoznanie nagłego ataku choroby, który może się pojawić u osób z genetycznymi skłonnościami. Ostry atak jaskry może w ciągu kilkudziesięciu godzin doszczętnie i nieodwracalne zniszczyć wzrok.

Objawia się on silnym bólem oczu oraz poważnymi problemami z widzeniem, niejednokrotnie całkowitą utratą wzroku. Na tym etapie na szczęście w pełni odwracalną. Taki atak spowodowany jest całkowitym zablokowaniem cyrkulacji płynów w oku i jest to jedno z najnieprzyjemniejszych przejść w życiu. Reagować trzeba natychmiast i poinformować o możliwej jaskrze.

Reszta to po prostu profilaktyka. Centrum Okulistyczne powinno być przez nas odwiedzane nie rzadziej niż raz na 2 lata, a na szybkie mierzenie ciśnienia w gałce ocznej możemy umawiać się co kilka miesięcy. W wieku powyżej 40 lat należy też zadbać o okulary do czytania, ponieważ wzmożony wysiłek, jaki oczy muszą wykonywać przy naturalnie pogarszającym się wzroku, nie pomaga przy rozwoju jaskry.

Dodaj komentarz